Małymi kroczkami chcemy piąć się do góry


Posted on 21st Grudzień, by Julia in Bez kategorii. No Comments

BartmanI runda fazy zasadniczej PlusLigi za nami. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla, po dobrym spotkaniu i pokonaniu Asseco Resovii Rzeszów 3:1, zakończyli ją na 4. pozycji w tabeli. – Plan zrealizowany, ale zdobycz punktowa nie cieszy – uważa kapitan śląskiej ekipy Zbigniew Bartman.

- Kilka dni wolnego, które obiecał trener podziałały na zespół niezwykle mobilizująco. Dobry mecz, wygrana z jednym z faworytów PlusLigi.
- Na pewno perspektywa kilku wolnych dni motywowała nas jeszcze bardziej w tygodniu, podczas treningów, ale jak już przyszło do meczu, wszyscy byli skoncentrowani wyłącznie na rywalizacji i na tym, żeby ją wygrać. Według dotychczasowych ustaleń mamy dostać cztery dni urlopu i do treningów wrócić drugiego dnia świąt. Ale czy tak będzie, to się okaże, bo jako kapitan będę jeszcze próbował negocjować z trenerem, żeby „wydusić” coś więcej.

- Cztery dni to i tak niezły rarytas, biorąc pod uwagę intensywność gier.
- Z jednej strony cztery dni to sporo, ale z drugiej, reprezentanci, którzy grali w Pucharze Świata mają w nogach trochę spotkań, zaczęły odzywać się różne urazy i kontuzje. A wiadomo, że najlepszym sposobem, żeby dojść do siebie jest regeneracja, czas wolny.

- Tydzień temu, gdy rozmawiałam z Michałem Łasko, mówił że fizycznie czuje się kiepsko, tak samo jak wszyscy uczestnicy PŚ. Dziś jest już lepiej? Aklimatyzacja po powrocie z Japonii zakończona?
- Raczej tak, choć trwała dość długo, bo zawsze jest gorzej, gdy leci się ze Wschodu na Zachód, niż z Zachodu na Wschód. Na szczęście większość z nas sypia już coraz lepiej, wracamy do normalności, jest ok. Najgorsze były pierwsze dni po powrocie, bo każdego coś bolało, do dziś wszyscy mamy jakieś stany zapalne w różnych stawach. Cóż, tego nie da się ominąć, to jest z nami i jeszcze trochę będzie.

- Wygraną z Asseco Resovią zakończyliście I rundę PlusLigi. 6 zwycięstw, 3 porażki – bilans chyba niezły?
- Teoretycznie niezły, ale jak popatrzymy z kim przegraliśmy,  nie wygląda to już tak kolorowo. Zdarzyły nam się dwie wpadki – na „dzień dobry” z Częstochową oraz z Fartem Kielce. Sporo punktów straciliśmy, nie powiem że w głupi sposób, ale na pewno niepotrzebnie. Dlatego na zdobycz punktową się nie cieszymy, ale jeśli chodzi o miejsce w tabeli – nie ma dramatu. Zakładaliśmy sobie lokatę w pierwszej czwórce po I rundzie, więc plan został zrealizowany. I, tak jak wspominaliśmy wcześniej, małymi kroczkami chcemy piąć się do góry.

- Plan na II rundę fazy zasadniczej?
- Po pierwsze, żeby uzbierać więcej punktów, niż w pierwszej. Chcemy tez grać jeszcze lepszą siatkówkę, bo wtedy punktów będziemy mieć więcej – to taka analogia.

- Pod koniec stycznia zostanie rozegrany finał Pucharu Polski – teoretycznie jedna z najprostszych dróg do Ligi Mistrzów….
- Taaak, z punktu widzenia kibica tak to może wygląda – pstryk i jesteśmy w Lidze Mistrzów. Ale niezupełnie tak jest. Puchar Polski jest jednym z celów postawionych nam na ten sezon i na pewno nie odpuścimy żadnego spotkania. Na pewno też zamierzamy pojawić się w Rzeszowie i spróbować wygrać trofeum. Mamy jednak w klubie taką filozofię, że koncentrujemy się wyłącznie na tym, co przed nami. A na razie przed nami jest rewanż z Częstochową.

- Wróćmy jeszcze na chwilę do meczu z Resovią. Rywale przez pierwsze dwa sety grali fatalnie, popełniali juniorskie błędy. Nie mieliście wrażenia, że chcą przegrać 0:3 i uniknąć w półfinale PP bełchatowian?
- A wyglądali jakby chcieli przegrać 0:3?

- W pierwszych dwóch setach, moim zdaniem, tak.
- Pod taką presją, z jaką my naskoczyliśmy na nich od początku spotkania, gubią się nawet najlepsi. Gdyby chcieli przegrać, trzecia partia nie skończyłaby się do 16. na ich korzyść. Wy, dziennikarze szukacie za dużo sensacji. To samo było podczas Pucharu Świata – szukanie różnego rodzaju kombinacji, zastanawianie się czy wygramy, czy też odpuścimy i pomożemy rywalom. A jak pomożemy, to komu – Włochom czy Brazylijczykom.

- Skądś to się wzięło. Gdyby nie zepsute kombinacjami mistrzostwa świata we Włoszech, być może  dziś nie szukalibyśmy na siłę dziury w całym.
- Czas przejrzeć na oczy i stwierdzić, że Polacy grają w siatkówkę trochę inaczej i nie odpuszczają żadnych meczów.

- Na zakończenie pytanie z nieco innej beczki. Podobno zdecydował pan już na jakiej pozycji będzie grał w przyszłości i przekazał decyzję trenerowi Anastasiemu?
-To była wspólna decyzja moja i trenera. Inna sprawa, że tak naprawdę to się jeszcze okaże czy będę grał na tej pozycji. To zależy również od włodarzy klubów, od trenerów – kto i gdzie będzie mnie widział.

- Czyli jednak atak?
- Zobaczymy.





Dodaj komentarz



„Potwierdziło się to, co myślałem” wywiad dla SportoweFakty.pl
Tomasz Stawarski: Jest pan nowym zawodnikiem rzeszowskiej drużyny, to będzie pierwszy sezon w barwach Asseco Resovii. Co sprawiło, że wybrał pan właśnie zespół mistrza...
Zbigniew „Student” Bartman
Pomimo braku wolnego czasu reprezentanci kraju postanowili podjąć próbę uzyskania wykształcenia wyższego. Jak donoszą media oraz oficjalna strona jednej z wrocławskich uczelni, Zbigniew Bartman oraz...
Spotkanie z Asseco Resovią
Asseco Resovia i „Kula Bowling & Club” zapraszają na spotkanie z siatkarzami!   W następną środę, 29 sierpnia o godz. 19.00 w klubie „Kula Bowling & Club”, który mieście...
Wypowiedzi po drugim meczu w Kędzierzynie-Koźlu
Kapitan Jastrzębskiego Węgla, Zbigniew Bartman „Rywalizacja jest w stanie 1:1. Już pojutrze gramy w Jastrzębiu i zobaczymy jak potoczy się gra. Nasza gra wyglądała gorzej...
Pierwsze miejsce w grupie F i awans do półfinału
W drugim meczu grupowym polscy siatkarze pewnie pokonali Kubę 3:0 i zajęli pierwsze miejsce w grupie F. Wieczorne spotkanie Bułgaria – USA zadecyduje, z...
Polacy wciąż w grze – canarinhos odesłani do domu
Pierwszy mecz Polaków w Final Six Ligi Światowej i od razu wygrana. Po pięciosetowym boju z Brazylią to Polska okazała się lepsza (w sumie...
Resovia jak mercedes
Marcin Lew: Twoje przyjście do Rzeszowa to dość niespodziewany transfer. Wydawało się, że opuścisz PlusLigę. Kiedy pojawił się temat przejścia do Asseco Resovii? Zbigniew Bartman:...
Brazylia na kolanach po raz trzeci!
Podopieczni Andrei Anastasiego wygrali  w Tampere z Brazylią 3:1 (25:22, 25:23, 21:25, 25:22) i zapewnili sobie udział w Final Six Ligi Światowej w Sofii....
Nowy atakujący Resovii
Mistrzowie Polski zakończyli kompletowanie składu na sezon 2012/2013. Kto powalczy o obronę złotego medalu? Drużyna z Rzeszowa nie poczyniła diametralnych zmian w składzie. Zupełnie nowym...
Wciąż niejasna przynależność klubowa
Kluby Plus Ligi rozpoczynają treningi już za dwa miesiące. Większość transferów jest już jasna, a nas nurtuje jedna kwestia: gdzie w przyszłym sezonie zagra...
Bartman: nie jestem gwiazdą
- Nie jestem gwiazdą – mówi serwisowi internetowemu brazylijskiej telewizji Globo TV atakujący reprezentacji Polski Zbigniew Bartman. – Wielką gwiazdą Polski jest siła naszego...
Bartman wciąż bez klubu
Zbigniew Bartman jest jedynym siatkarzem z podstawowego składu reprezentacji Polski, który nie ma podpisanego kontraktu na nowy sezon. Ta sytuacja może się zmienić po turnieju...
Liga Światowa ruszyła pełną parą!
Maj dobiega końca, a my już mamy za sobą pierwszy etap. Grupa B, w której znajduje się Polska, zakończyła turniej w Toronto i w...
Koniec żartów w kadrze
Stroje w klubowych barwach zostały w końcu zmienione na stroje reprezentacyjne.  Po inauguracyjnym meczu w łódzkiej Atlas Arenie, w którym przeciwnikiem biało-czerwonych była Australia....
Transferowy szok
Wraz z końcem sezonu ligowego rozpoczęły się transfery zawodników. Wychodzi na to, że Jastrzębski Węgiel, który w ubiegłym sezonie był budowany od podstaw, w...